„Nasi” na RockWater

Z niecierpliwością wypatrujemy początku sierpnia, kiedy to wreszcie odbędzie się RockWater Festival. W oczekiwaniu na niego warto dowiedzieć się, jacy wykonawcy wystąpią na scenie i rozbujają nas, czyli pragnącą dobrej muzy i sporych emocji publikę.

Lista zespołów dopiero zaczyna się tworzyć, ale już teraz widać, że nie będziemy zawiedzeni jej ostatecznym kształtem. Rock i cięższy, i lżejszy wplecie się w piosenkę żeglarską i wszystko wskazuje na to, że stworzy wybuchową mieszankę. Wybuch ten nastąpi przy współudziale takich wykonawców jak:

Orkiestra Dni Naszych

W przepisie na wybuch nie może zabraknąć zespołu ze stażem, który mimo wielu wspólnie spędzonych lat nadal porywa publiczność i sam bawi się tym, co robi. Dwadzieścia wiosen (lat, jesieni i zim) na scenie, a wciąż młodzi, energiczni i ze świeżym podejściem. Niejeden fan dostanie zadyszki na ich żywiołowych koncertach. Chociaż zespół powstał w 1991 roku, to pierwsze ruchy, które doprowadziły do jego narodzin nastąpiły cztery lata wcześniej. W 1988 roku Jurek i Iwona Kobylińska nagrali kasetę Niewielka droga. W 1991 roku do grania dołączyli Basia Matwiejczyk (skrzypce), Edyta Koć (wiolonczela) i Marek Matwiejczyk (bas) i wtedy wspólnie stworzyli pierwszy skład zespołu Orkiestra Dni Naszych. Trochę od tamtego czasu się pozmieniało, ale rdzeń w postaci Iwony i Jurka ostał się, a teraz nikt chyba sobie nie wyobraża zespołu bez Mariusza Andraszka, Michała Jelonka i Pawła Chojnackiego.

ODN nigdy nie spoczął na laurach. Od dwudziestu lat regularnie wychodzą na rynek kolejne wydawnictwa, które cieszą nasze uszy. Od dwudziestu lat zespół gra na najróżniejszych scenach, na których bawi się równie dobrze jak ich publiczność. Mieszanka ostrego rocka, muzyki ludowej i biesiadnej oraz piosenki żeglarskiej wychodzi im znakomicie i niepowtarzalnie. Od drugiej edycji festiwalu w Serwach corocznie w nim uczestniczą, więc można ich obecność uznać za tradycję, którą mam nadzieję będą chcieli dalej podtrzymywać. O ile tegoroczna detonacja przy ich współudziale nie rozniesie gminy Płaska.

Molly Malone’s

Ich udział sprawi, że w fali uderzeniowej po eksplozji poczujemy zapach świeżości i młodości. Mieszanka wybuchowa mogłaby okazać się niewypałem bez tego odświeżającego składnika. O tym, że mają w sobie wielki potencjał świadczy to, że już podczas swojego pierwszego występu w styczniu 2010 roku na Finale WOŚP w Giżycku wywołali spory entuzjazm, a następnie już pół roku po powstaniu zwyciężyli w Konkursie Trzy Tawerny podczas IV Edycji Festiwalu Latający Holender Ursus 2010. W sierpniu tego samego roku publiczność w Serwach doceniła ich muzykę i podarowała im bilet na tegoroczną scenę. Rok po narodzinach (w październiku 2010) znów zostali nagrodzeni przez publiczność, tym razem na na Warszawskich Inspiracjach Szantowych podczas Festiwalu Muzyczne Perły w Tawernie Korsarz w Warszawie.

Na początku zespół tworzyli Jarek Kwiatkowski (wokal, gitara akustyczna), Bartek Biwejnis (akordeon), Dominik Kaźmierczak (gitara basowa) i Paweł Augustyniak (perkusja). W maju 2010 roku dołączyła Paulina Sikorska (skrzypce), a w czerwcu Piotrek Wagner (gitara elektryczna). We wrześniu 2010 roku nastąpiła zmiana basisty i w tej chwili w cztery struny uderza Irek Pac.

Cieszymy się z sukcesów zespołu i mamy nadzieję, że w sierpniu 2011 udowodnią nam, że rozwijają się w jak najlepszym kierunku. Chcemy, by ich melodyjny akordeon współgrał z ostrą gitarą i perkusją przez lata, a ich program autorski rozszerzał się i powoli wchodził do standardów znanych szerokiej publiczności. Wierzymy, że stanowią przyszłość dla rocka marynistycznego!

Załoga Dr. Bryga

Na wschodnim Pacyfiku, w ścisłej tajemnicy przed światem, odbywały się pierwsze próby nowej broni zupełnie niekonwencjonalnej. Próby te zakończyły się sukcesem, dlatego Załoga Dr. Bryga okazała się idealnym kandydatem, by wziąć udział w naszym Wielkim Wybuchu, z którego narodzi się świat wspaniałych wspomnień z RockWater 2011.

Dominik Kaźmierczak i Michał Brzozowski grali sobie w zaciszu swojego garażu do roku 2005. Domyślam się, że wtedy stwierdzili, iż grają z niezłym jajem i nie mogą być egoistami, zamykając się ze swoją muzyką w czterech kątach. I bardzo dobrze zrobili, bo garaż jest miejscem dla samochodów albo geniuszy komputerowych, którzy konstruują superextrawybitne wynalazki, ale nie dla rockowych muzyków z polotem. Wkrótce wzbogacili się o żeński wokal Agnieszki Reduch, a po roku o gitarę elektroakustyczną Sławka Prusika i perkusję Eliasza Brzuszkiewicza. Dwie gitary elektroakustyczne w zespole to za dużo, więc Michał zmienił swoją na elektryczną. To nie był jednak koniec w ewolucji rockowego brzmienia. W 2008 roku za bębnami Eliasza wymienił Marek Kaźmierczak i sprowadził ze sobą Krzysztofa Augustyniaka z jego akordeonem.

Po tej ostatniej zmianie nastąpiła seria sukcesów, która zaczęła się II miejscem na Festiwalu Piosenki Żeglarskiej Kopyść w Białymstoku. Następnie na Serwach w 2009 roku zachwycili nas podwójnie – dostali nagrodę publiczności, a Dominik zdobył nagrodę dla instrumentalisty (i nie miało to nic wspólnego z kulami, o których chodził, by wzbudzić współczucie Jury ;) ).

Na swoim koncie mają występy telewizyjne, koncerty finałowe festiwali szantowych, występy w Chorwacji i Niemczech. W 2009 roku powstał mini-album pod dość kontrowersyjnym tytułem No Shanties Inside, a w 2011 drugi album Na wschodnim Pacyfiku, który niemal od góry do dołu jest wypełniony repertuarem autorskim.

Już trzeci raz usłyszymy na Serwach tę grupę. Znów będziemy mogli podziwiać bogate, dobrze zgrane instrumentarium i dwa wzajemnie uzupełniające się wokale – Agnieszki i Dominika.

Szantana

Gdybym nie znała ich muzyki, to na podstawie samego bio doszłabym do wniosku, że zespołu robiącego wokół siebie tyle chaosu nie można zmarnować i nie dokooptować do mieszanki wybuchowej.

Początki grupy sięgają lat 80. ubiegłego wieku (MySpace) lub roku 2002 (Simon)… Historia przemian, ewolucji i rewolucji jest tak długa i zawiła, że próba ogarnięcia tego chaosu mogłaby się skończyć brazylijską telenowelą. Dość napisać, że Szymon „Simon” Szczepańczyk w wyniku fascynacji włoskim rockiem progresywnym trafił na utwór Il Pescatore Fabrizio De Andre i poczuł, że z tej kompozycji można zrobić piosenkę żeglarską. Ponieważ do realizacji tego pomysłu potrzebował zespołu, to taki stworzył. Nazywali się na początku Szanta Na Sukces, lecz nie wytrzymali serii porażek i zawiesili swoją działalność. Na szczęście Simon nie zapomniał swojego tekstu Kac na jeziorze napisanego pod melodię Part Of the Union formacji The Strawbs i wykonywał utwór przy niejednym ognisku. Pozytywna reakcja na kawałek inspirowała go, by grupę reaktywować. Nazwa musiała zostać zmieniona i tak powstała Shantana, później ze spolszczoną pisownią – Szantana.

Po drodze następowało wiele zmian w składzie, a najpoważniejszą było chyba odejście Tomka Hałata, wraz z którym odszedł jego akordeon. Wtedy to Simon sięgnął po flet poprzeczny, mandolinę, flażolety i bombardę. Zespół nabrał brzmienia dzięki inspiracji bretońską muzyką ludową. Tak wygląda skład od lutego 2006 roku:

  • Ireneusz Spyra – śpiew, ukulele barytonowe, melodyka;
  • Szymon „Simon” Szczepańczyk – mandolina, flety, bombarda, ukulele sopranowe, śpiew;
  • Leszek Kondzielnik – gitara elektryczna;
  • Grzegorz „Pepan” Szczepańczyk – gitara basowa;
  • Wojciech „Affa” Świerczyński – perkusja.

Niesprawiedliwym by było stwierdzenie, że chaos pojawiający się naokoło zespołu, wkrada się także w ich muzykę. Chłopcy wiedzą, do czego służy perkusja, elektryczna gitara i co najdziwniejsze, świetnie potrafią to połączyć z dość oryginalnym doborem instrumentów przez Simona. A wszystko uzupełnia specyficzny wokal Ireneusza. Bombowo.

Pearl Harbor

Dwa mocne męskie wokale, nieskończona liczba gitar i największe standardy muzyki żeglarskiej nadadzą naszej wybuchowej mieszance brzmienia klasycznego, mocnego rocka. Zespół powstał w Pubie Kubryk jako ciemniejsza strona grupy Sąsiedzi Gustawa. Gustawy od 1991 roku grają muzykę nieco łagodniejszą. Od 2006 roku dają upust swojej mroczniejszej części duszy w zespole Pearl Harbor, gdzie z trzech gitar, basu i perkusji wydobywają brzmienia cięższe, ostrzejsze i agresywniejsze. Z założenia nie tworzą materiału autorskiego, bazują na znanych nam wszystkim kawałkach z nurtu okołoszantowego. Kreatywnością wykazują się, tworząc rock’n'rollowe, odważne aranżacje.

W 2007 roku zaczęli nagrywać płytę. W 2008 roku album 13 w skali Beauforta miał swoją premierę. Słuchając ich, możemy tylko żałować, że nie tworzą kawałków autorskich… Wtedy ich muza rozniosłaby niejedną imprezę.

Skład zespołu:

  • Andrzej „Kaukaz” – gitara , wokal
  • Cezary „Cez” – gitara, wokal
  • Witold „Wit” – gitara, wokal
  • Marek “Maras” – bass
  • Krzysztof “Klaus” – perkusja

Jelonek

Jelonkowe rogi nadadzą naszej mieszance jeszcze więcej czadu. Znamy jego znamienite skrzypki i energetyczny ruch sceniczny z zespołu ODN. Spragniony kontaktu ze sceną i z publicznością, a przede wszystkim z muzyką, kilka lat temu wprowadził w życie jedyny w swoim rodzaju projekt. Jego skrzypce rozsadzają publiczność, a krytycy muzyczni nie moga się nadziwić i ciągle nagradzają Michała Jelonka jako najlepszego polskiego instrumentalistę. My się nie dziwimy, bo Michała znamy od lat i znamy jego wirtuozerię na skrzypcach. Jednak dopiero po pojawieniu się projektu „Jelonek” dowiedzieliśmy się, że jest również genialnym kompozytorem.

Jego występ jest bardziej „rock”, mniej „water”, ale nikt nie może Jelonkowi zarzucić, że jego teksty nie są o wodzie. Wsłuchując się w dźwięki jego muzyki, możemy sobie wyobrażać spokojne żeglowanie po mazurach, a także porywiste sztormy na oceanie.

Projekt Jelonek poza postacią „tytułową” zawiera w sobie jeszcze kilka osób:

  • Mariusz Andraszek – gitara basowa
  • Leszek Kowalik – gitara
  • Paweł Chojnacki – perkusja
  • Krzysztof Osiak – instrumenty klawiszowe

Kuśka Brothers

Ich muza wstrząśnie naszą mieszanką. Po ich koncercie każdy jest wstrząśnięty i nie zmieszany. Grają tak, że nogi same podskakują, a łeb się kiwa. Kiedy nie znając jeszcze chłopaków zapytałam koleżankę o to, co oni wykonują, odpowiedziała:

- Jakby ci to wytłumaczyć… Takie „nananana!”

I potem się okazało, że jest to jedna z trafniejszych definicji muzyki Kuśka Brothers. Przy ich piosenkach trzeba się bawić i kiwać, bo próba siedzenia i rozkminiania tekstu kończy się nudą i sennością (po pierwszych kilku wersach człowiek zna już problematykę całego utworu).

Powstali z przypadku, żeby załatwić sobie kwaterę na festiwalu YAPA w 1995 roku. Dostali wyróżnienie wtedy i na jeszcze kilku innych imprezach. Potem już poszło łatwo – kilka mniejszych i większych scen, Woodstock, płyta… A teraz oczekujemy na kolejny krążek!

Skład:

  • Macier Bajur – bass
  • Cezary Ozga – gitara
  • Marcin Pacholski – gitara
  • Rafał Baca – perkusja
  • Waldemar Ślefarski – wokal
Serwy

Czekamy, czekamy…

Powyższa lista to dopiero początek. Wszystkie zmiany i wieści będą tu publikowane. Będziemy się cieszyć każdym następnym zespołem z nurtu rocka marynistycznego, który wystąpi na scenie RockWater Festival, bo to na pewno poszerzy nasze wspomnienia o kilka wesołych nut!

Podziel się na:
  • Digg
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blip
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Grono.net
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Twitter
  • Wykop
Małgorzata Romanowska

About Małgorzata Romanowska

Urodziła się, skończyła kilka szkół i zaczęła studia. Studiowała kilka kierunków - m.in. ochronę środowiska, psychologię i gospodarkę przestrzenną - i ten ostatni cały czas próbuje dociągnąć do magistra. Fotografuje z zamiłowania od dziecka. Upija się na koncertach szantowych z zamiłowania od czterech lat.